RSS
wtorek, 01 września 2009
Lo.
Nadal Lolita żyje we mnie.
Wiecie, to jest wspaniałe.
Ale i ona dorasta.
Ostatnio spotkałam się ze stwierdzeniem, że jestem 'za stara'.
Cholera, nie jestem już gimnazjalistką w podwiązkach.
I co z tego?!
A ja wam pokażę, że się mylicie!
Lolita będzie żyć nadal we mnie.

Nowa szkoła.
Znowu.
I teraz zacznie się zapierdalanie.

Znów wyrzuciłam mężczyznę z mojego życia.
Jestem zbyt młoda, przecież nie będę jeszcze kochać tak na zawsze.
Tak do śmierci.
Tak monotonie.
A fe. Ej, Lolita się dopiero rozkręca!

Płaciliście kiedyś za wynajem własnego domu?
11:49, moi.lolita
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 kwietnia 2009
Atia.
Mam Ciebie.
 O, i jeszcze Ciebie.
I tego?
Już wiem, czego chcę?
 
Czas na Atię.
Być dorosła, stale uśmiechnięta.
Wróciłam.
 
 
Uczucie na dziś:
'przebaczenie'
 
Tylko komu? Sobie?
Jest jedna osoba...
Makar. Nadal.
 
Rozgrzeszam.
12:18, moi.lolita
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 lutego 2009
Lolita.
Kimże jesteś, Kochana?
Kim?
 
Straciłam dwóch tak ważnych mężczyzn w moim życiu.
Ale Tobie jest mało.
Lubisz niszczyć, mała suko.
I mimo wszystko... Jest mi tak dobrze.
 
I już przestałam być tą biedną Kasią, która płakała za każdym facetem.
Nie jestem także już tą wiecznie smutną Panią eS.
Nie będę, zwyczajnie nie chce.
 
 
Za bardzo Cię lubię, wiesz Lola?
Za bardzo lubię Twoją spontaniczność.
Rzucanie się im na szyje.
I odpychanie ich.
I ich ciała przy moich.
I prowokowanie.
Kocham Twoją kokieterie.
Mimo, że tak często niszczysz... Kocham Cię.
Kocham Cię, moje setne 'ja'.!

 

00:17, moi.lolita
Link Komentarze (1) »
sobota, 31 stycznia 2009
Balowo.
Czas szybko leci do przodu.
Nienawidzę, gdy ktoś robi sobie długą przerwe w pisaniu...
W gruncie rzeczy... Nienawidze prawie wszystkiego. Przesiąknięta nienawiścią.
 
Dzisiejszy dzień zaczął się lataniem po domu o 7 rano, tylko po to, aby zdążyć do fryzjera.
Mówiąc szczerze, efekt jest zniewalający.
 Przygotowania na 'bal'. Kiepsko zorganizowany, tandetny wystrój, a pizza pewnie będzie jedynym posiłkiem. Szczerze? Perspektywa takiego balu mi się nie uśmiecha. Ale jestem 'Kobietą Przeznaczenia', a one potrafia sobie upiększać życie. Co to, to tak.
 
Mam kilka osobowości. Każda z nich to inne przezwisko... Była już przecież Miyu, była Kate i tak wiele innych...
Myślę, że najdoskonalszą wersją mnie, jest Atia.
Ale dzisiejszej nocy nie będę doskonała. Nie chce być. Dziś mam na imię Lolita.
11:25, moi.lolita
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 grudnia 2008
The Saint Who Fell Into The Darkness...!
Święta.
Kompletnie nie czuję klimatu.
I jeszcze non stop sprzatania, gotowania, latania. Ukrywanie prezentów.
Nie bawi mnie to. Zupełnie nie bawi.
 
Ojciec jutro przyjeżdża. Nareszcie go zobaczę... W końcu rok to nie mało...
I druga strona medalu.
Koszmar. Znowu się zacznie. 'Kochasz jego bardziej niż mnie!'. Infantylne. A wymagają ode mnie abym była 'dojrzała'. Phi. Zacznijcie od siebie. Ot, co.
 
Po spotkaniu z siostrą. Tyle chociaż dobrego... Pogadałyśmy, pogadałyśmy i koniec... Ale samo to spotkanie sprawiło, że chociaż chwilę poczułam się lepiej... Choć chwilkę ;-)
Naprawdę nie obchodzi mnie, czy ktoś tu wejdzie czy nie. Ja z siebie wywalę trochę emocji.
18:02, moi.lolita
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2